Powrót do Aktualności

Energylandia Rally Team na Rajdzie Dakar

Czas na debiut w Rajdzie Dakar!

To ich debiut w Rajdzie Dakar dlatego każdą chwilę poświęcają na przygotowania do uznawanego za jeden z najtrudniejszych rajdów na świecie. Jednak znaleźli dla nas chwilę i odpowiedzieli na kilka pytań. Zapoznajcie się z krótkim wywiadem i mocno trzymajcie kciuki za cały team Energylandia.

Może zacznijmy od początku. Jak rozpoczęliście swoją przygodę z pojazdami typu SSV?

Marek Goczał: Motorsport był od wielu lat obecny w moim życiu, zacząłem się ścigać w rajdach drogowych ponad 20 lat temu, jednak to pod wieloma względami, także finansowymi wymagający sport, musiałem z niego zrezygnować na długi czas. Pasja jednak została i kilka lat temu razem z bratem Michałem (Goczałem) zaczęliśmy jeździć w terenie- najpierw na wyprawy quadami w różnych miejscach na świecie, potem pojawił się pomysł aby zacząć się ścigać w zawodach - w Mistrzostwach i w Pucharze Polski, obydwaj wtedy (w 2019 roku) wybraliśmy Can-Amy Mavericki X3. To był rozsądny wybór- coś pomiędzy quadem, a autem. W pojazdach UTV są z nami piloci, dodatkowo te maszyny sprawiają naprawdę dużo przyjemności z jazdy. 

Od kiedy zaczęliście myśleć o Rajdzie Dakar? Czym dla Was jest ten rajd?

Rajd Dakar to bez wątpienia marzenie każdego kierowcy czy pilota, który startuje w rajdach, a także w innych dziedzinach motorsportu. To legendarne zawody, najtrudniejsze, najbardziej niebezpieczne na świecie. Myśleliśmy o starcie w Dakarze już od dawna jednak nie można tam pojechać bez przygotowania- na tym skupialiśmy przez ostatni czas. Teraz czas na realizację naszego wielkiego marzenia.

Jak odbywały się przygotowania do tego ekstremalnego rajdu? Czy startowaliście w innych rajdach, które były zbliżone do Dakaru?

W zasadzie wszystkie nasze dotychczasowe starty w rajdach czy prywatne wyprawy (np. wyprawa „Śladami Dakaru” w Ameryce Południowej organizowana przez Blue Bike Centrum BRP Warszawa) miały za zadanie przygotować nas do tego wyzwania, przybliżały nas do realizacji tego marzenia. Przejechaliśmy w Maverickach cały sezon 2019 w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych i Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych. W sezonie 2020 Marek przesiadł się do Volkswagena Amaroka, jednak po kilku rajdach stwierdził, że na Dakar to właśnie pojazd SSV będzie lepszym wyborem. 

W tym roku Michał został Mistrzem Polski w Rajdach Terenowych pokonując trasy właśnie Can-Amem Maverickiem X3. Startowaliśmy także Pucharze Świata w Rajdach Baja we Włoszech w 2019 roku. Do tego oczywiście bardzo dużo testów, nie tylko w Polsce. Staramy się przygotować do tego rajdu jak najlepiej.

Czego najbardziej obawiacie się podczas rajdu? 

To nieprzewidywalny rajd, może wydarzyć się na nim wszystko. Prawie połowa załóg nie osiąga mety, to bardzo dużo. Najbardziej obawiamy się usterek, czy sytuacji niezależnych od nas. Wszystko do czego możemy się przygotować robimy obecnie na 100% ale dopiero na miejscu poczujemy legendarne trudy tego rajdu.

Co jest gorsze podczas rajdu – zmęczenie fizyczne czy raczej psychiczne?

Okaże się na miejscu 😊 Prawdopodobnie trudniejsze będzie zmęczenie psychiczne- czasami kiedy ciało odmawia posłuszeństwa można jeszcze zmuszać się do walki w swojej głowie. Długość tego rajdu i ekstremalne warunki, których z pewnością nie spotkaliśmy jeszcze nigdzie indziej będą ogromnym wyzwaniem.

I teraz najważniejsze pytanie… dlaczego zdecydowaliście się na SSV od BRP – Can-Am Maverick? Dlaczego akurat ten model?

Mamy już dość duże doświadczenie w Can-Amach Maverickach. Przejechaliśmy nimi sporo kilometrów w różnych warunkach i na różnych zawodach - postaramy się je jak najlepiej wykorzystać. 

To mocne, szybkie maszyny z niesamowitym zawieszeniem, dające dużo satysfakcji z jazdy.

Jak oceniacie Mavericka w kontekście rajdu Dakar?

Współpracujemy ze stajnią South Racing z Portugalii, która już dwukrotnie wygrała Dakar wystawiając właśnie Can-Amy Mavericki. Jest to wybór coraz większej ilości zawodników, bo jest to zdecydowanie konkurencyjne auto, którym można walczyć o jak najwyższe pozycje w klasie SxS.

Jak zamierzacie przygotować Mavericka na rajd w tak ekstremalnych warunkach?

Powierzyliśmy to zadanie profesjonalistom w tej dziedzinie. Nasze Mavericki były przygotowywane w Portugalii we wcześniej już wspomnianej stajni South Racing. Nie przypominają seryjnych konstrukcji- między innymi mają lepsze, mocniejsze zawieszenie, ogromny bak na paliwo, rozbudowaną klatkę bezpieczeństwa czy wygospodarowane miejsce na zapasowe części, które być może będziemy musieli wymieniać na trasie. Wiele elementów jest wzmocnionych. Wszystko jednak musi być zgodne z wytycznymi organizatora i z restrykcyjnym regulaminem. Na badaniu kontrolnym przed rajdem wszystkie części naszych Mavericków zostaną dokładnie sprawdzone. 

I na zakończenie co możecie doradzić innym zawodnikom, którzy zastanawiają się nad startem w Dakarze?

Przede wszystkim trzeba zbierać doświadczenie, jak najwięcej czasu spędzać w pojeździe, którym chcemy wystartować. Dakar to bardzo długie odcinki specjalne więc bardzo wartościowe są długie treningi, a najlepiej starty w rajdach, w których do przejechania mamy wiele kilometrów. Nie wolno także omijać przygotowania fizycznego, czy psychicznego. Warto podjąć współpracę ze specjalistami w dziedzinie takich przygotowań, a także słuchać rad i czerpać wiedzę od zawodników, którzy już byli na Dakarze.